Drzewa przy ul. 27 Grudnia – Miasto przekazało najnowsze ustalenia

Platanom nigdy nie groziła wycinka, a leszczyny już w większości „bardziej wegetują niż rosną” – takie informacje przekazało miasto w zakresie przyszłości drzew przy ul. 27 Grudnia. W związku z planowaną przebudową w tym miejscu, projekt przewiduje usunięcie charakterystycznych leszczyn z ulicy i przycięcie platanów, które od lat wpisują się w krajobraz centrum miasta.

 

Sprawa przyszłości drzew przy ul. 27 Grudnia budzi wiele kontrowersji. Gdy w lipcu przedstawiono projekt przebudowy ulicy, który zakłada m.in. przesunięcie torowiska, budowę przestrzeni dla pieszych i rowerów czy modernizację infrastruktury podziemnej, mieszkańcy i społecznicy zwrócili uwagę na wycinkę charakterystycznych ogromnych leszczyn (więcej na ten temat pisaliśmy tutaj )

Apelując o zachowanie roślinności przygotowano petycję, a także zażądano dyskusji publicznej – która poprzez nagłośnienie sprawy powstała samoczynnie. Domagano się zmiany projektu zwracając uwagę m.in. na fakt, że planowane nasadzenia kompensacyjne nie są w pełni satysfakcjonujące, ponieważ zabiegi z innych ulic wskazują, że młode drzewa są za słabe na przeżycie w miejskich warunkach. Zauważono także, że planowane nasadzenia dotyczą innego fragmentu ulicy.

Społecznicy zaczęli niepokoić się także o rosnące od strony pl. Wolności i teatru platany, które mają zostać przycięte.

Odpowiadając na reakcje społeczne Miasto podjęło decyzję o przeprowadzeniu kolejnych analiz. Jednocześnie informowano, że wycinka leszczyn to kwestia m.in. bezpieczeństwa pożarowego (więcej na ten temat tutaj).

Dziś, zgodnie z zapowiedziami, przedstawiono dalsze plany. Jak podkreślono w komunikacie Urzędu Miasta „platany rosnące przy ul. 27 Grudnia nigdy nie były przeznaczone do wycinki i nie zostaną usunięte”. Magistrat zapewnia, że podczas przebudowy drzewa zostaną zabezpieczone, by przeżyły prace. W tym celu zlecono laserowe zeskanowanie z wykorzystaniem systemu LiDAR, co pozwoliło na stworzenie obrazu każdego z drzew. Uzyskane skany zestawiono z projektem przebiegu trasy tramwajowej. Jak informuje Miasto, planowane przycięcia gałęzi są konieczne, ale będą „nieznaczne” i obejmują „od kilku do maksymalnie kilkunastu procent korony”. W komunikacie podkreślono też, że zabieg ten jest niegroźny dla drzew, ponieważ platany dobrze znoszą proces formowania.

Jednocześnie wskazano, że dokładna analiza wykazała, że część systemu korzeniowego jest bardzo płytko, tuż pod płytami chodnikowymi. Miasto zapowiada „wypracowanie wraz z arborystami optymalnych rozwiązań w zakresie nawierzchni dla ich zabezpieczenia”.

Wykonana analiza wpłynęła na wprowadzenie zmian w projekcie – zwiększona zostanie powierzchnia biologicznie czynna wokół drzew i zamiast płyt chodnikowych przy pniach pojawi się niska zieleń. Korzenie przy torowisku zostaną zabezpieczone, by nie zostały uszkodzone. Urzędnicy zapewniają, że podobnie jak mieszkańcom zależy im na zachowaniu ogromnych drzew dających cień i będących elementem krajobrazu ulicy.

Co z leszczynami? Jak wyjaśniono w komunikacie przeprowadzono analizę dendrologiczną 27 leszczyn tureckich wzdłuż ulicy, która wykazała, że „część z nich bardziej wegetuje niż rośnie”. Wyjaśniono, że największym problemem jest bardzo duże ubicie gleby przy misach korzeniowych, co prawdopodobnie jest efektem technologii budowy dróg sprzed kilkudziesięciu lat, a także bieżącego użytkowania terenu umożliwiającego wejście w obszar mis.

Leszczyny rosną w misach o wymiarach 1,5m na 2m mając bardzo ograniczone systemy korzeniowe i bez możliwości dalszego rozwoju. W analizie wskazano także, że większość z nich osiągnęła już maksymalne rozmiary.

Miasto powołuje się na ekspertów, którzy twierdzą, że pozostawienie leszczyn, nawet przy rezygnacji z przebudowy, jest przedłużaniem „szybszej lub wolniejszej agonii”.

„Nie mam żadnych wątpliwości, że nie należy zostawiać drzew w miejscu, w którym nie mają odpowiednich warunków. To byłoby znęcanie się nad tymi roślinami. Trzeba pomyśleć o dobru leszczyn. A dla nich lepsze będzie przesadzenie w miejsce, w którym będą miały szansę przeżyć dłużej, niż przy ul. 27 Grudnia” – podkreśla dr Wojciech Bobek, uznany krakowski architekt krajobrazu, członek Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego, Stowarzyszenia Polskich Architektów Krajobrazu, Polskiej Rady Arborystyki oraz Międzynarodowej Grupy Roboczej ds. Statyki Drzew

Ile leszczyn zostanie przesadzonych? Jak wskazał magistrat, na razie nie wiadomo. Część jest w bardzo złym stanie i na pewno nie będzie się do tego nadawało. Inne, z uwagi na stan mogą nie przeżyć zmiany miejsca.

„Uwarunkowane jest to nie tylko kondycją roślin, ale także stanem infrastruktury podziemnej oraz możliwościami technicznymi przesadzenia drzew” – wskazano w komunikacie

Ewentualną nową lokalizacją miałby być rejon Starego Rynku – trwają jednak nadal analizy w tym zakresie.

W komunikacie wskazano, że o opinię poproszono Radę Konsultacyjną ds. Ochrony Środowiska i Klimatu, a także niezależną opinię arborystyczną, a przedstawione założenia i zmiany będą najlepszym rozwiązaniem dla drzew.

Do sprawy odniósł się także Jacek Jaśkowiak. Jak napisał w swoich mediach społecznościowych, decyzja o kontynuacji projektu przebudowy nie jest łatwa, ale kieruje się dobrem mieszkańców.

„Jako prezydent Miasta muszę opierać się na danych i merytoryce, nie na emocjach. To kwestia odpowiedzialności za miasto i jego mieszkańców – ich jakość życia, ale też bezpieczeństwo. To zobowiązuje mnie do podejmowania decyzji i działań nierzadko trudnych, takich jak choćby inwestycje w wymianę infrastruktury podziemnej – z punktu widzenia mieszkańca generujących wyłącznie uciążliwości, ale dla zapewnienia bezpieczeństwa koniecznych. Myśląc w kategoriach dobra publicznego, należy to robić. Dlatego projekt przebudowy centrum będzie kontynuowany. Zrealizujemy go w sposób zgodny z rekomendacją Rady Konsultacyjnej, która jest tu kluczowa i wskazaniami wynikającymi z analiz ekspertów. Dla mnie ich opinie oraz fakty, które przedstawiają, są podstawą podejmowanych decyzji. Emocje uniemożliwiają obiektywną ocenę i racjonalne działanie” – napisał prezydent Poznania

Ostateczne decyzje co do formy zabezpieczenia, liczby drzew przeznaczonych do wycinki i przesadzenia zostanie podjęta w oparciu o opinie i analizy specjalistów.