Otworzyli, by go… zamknąć. 69 lat temu do Okrąglaka weszli pierwsi klienci

69 lat temu, 29 stycznia 1955 roku, do Domu Towarowego “Okrąglak” weszli pierwsi klienci. Uroczyste otwarcie odbyło się warunkowo – konieczne było wprowadzenie kilku poprawek i zmian, dlatego tuż po ceremonii, obiekt… zamknięto na kolejne kilka dni.

Był to obiekt, który przez kolejnych kilkadziesiąt lat był dumą architektoniczną Poznania. Zaprojektował go prof. Marek Leykman w 1948 roku. Powstał u zbiegu ul. 27 Grudnia i Mielżyńskiego, w miejscu Banku Cukrownictwa, który został zniszczony w czasie II wojny światowej.

Charakterystyczny budynek w kształcie walca z niekonwencjonalną klatką schodową położoną centralnie na środku oraz taras widokowy, wyróżniał budynek w Polsce, jako przykład modernizmu.

Budowa rozpoczęła się w 1948 roku, jeszcze przed wprowadzeniem w budownictwie doktryny socrealizmu. Budowa zakończyła się w 1954 roku, a pierwszych klientów zaproszono do środka 29 stycznia 1955 roku.

Komisja, która dokonywała odbioru zgodziła się na uroczyste otwarcie warunkowo. Brakowało kilku elementów, a także dopatrzono się błędów i “niedoróbek”. Brakowało szatni dla klientów, a także… wentylacji w ubikacjach. Nie odstraszyło to jednak tłumów poznaniaków, którzy przyszli zobaczyć najnowsze dzieło Poznania i  zrobić zakupy.

Nie było tajemnicą, że nowoczesny Okrąglak stanie się namiastką “luksusu”. Przez kolejne lata, każdy, kto przyjeżdżał do stolicy Wielkopolski wiedział, że lepsze towary znajdzie właśnie tam. By uporządkować system i nie doprowadzać do zatorów powodowanych przez tłum szukających poszukiwanych przedmiotów klientów, wprowadzono podziały tematyczne na piętrach. W ten sposób, poznaniacy od razu wiedzieli, gdzie mają szukać butów, kosmetyków, gdzie zabawek, gdzie ubrań a gdzie sprzętu AGD.

Choć czasy były ciężkie, wiadomym było, że w Okrąglaku zawsze “coś” się kupi – towaru nie brakowało.

Po otwarciu 29 stycznia 1955 roku, trzeba było obiekt… zamknąć. Oficjalnie, poprawki były wprowadzone po tym, jak tłum powybijał szyby w oknach i zniszczył oświetlenie. Tak naprawdę, był to czas na przeprowadzenie niezbędnych prac, o których wiedziano już wcześniej, a także napraw usterek, które wykryto podczas pierwszego dnia.

Ponowne otwarcie nastąpiło kilka dni później – 3 lutego. Kilka miesięcy później dostrzeżono, że brakuje jeszcze jednej rzeczy – bistro lub baru, w którym pochłonięci zakupami klienci mogliby się posilić. Planowano postawienie budki z jedzeniem przed budynkiem, jednak taki obrót sprawy nie przypadł do gustu ówczesnemu architektowi miejskiemu.

Od samego początku, obiekt budził kontrowersje i sprzeciw strażaków. Wąskie schody, a potem także dobudowane windy, utrudniały przeprowadzenie sprawnej ewakuacji lub akcji ratowniczej. W ciągu kolejnych lat dokonywano poprawek, zgodnie z zaleceniami straży, w tym m.in. zdjęto boazerię, połączono Okrąglak z “Kwadraciakiem”, czyli budynkiem, który wybudowano obok, wymieniono okna, dobudowano zewnętrzną klatkę schodową, a pod ziemią, przed budynkiem, wybudowano wielki zbiornik wodny.

Przez pewien czas, Okrąglak stał się także jednym z “ulubionych” miejsc… samobójców. Właśnie dlatego zrezygnowano z pomysłu utworzenia kawiarenki na dachu budynku, a także zamontowano specjalne siatki zabezpieczające między schodami.

Niestety, z każdym kolejnym rokiem, rola budynku w mieście malała. Jeszcze w latach 90. bardzo wielu chodziło tam na zakupy, jednak na przełomie XX i XXI wieku, rozpoczęły się poważne problemy. W 2003 roku został wpisany na listę zabytków. Ostatnie sklepy i punkty usługowe działały do 2009 roku.

Budynek sprzedano, a nowy właściciel przeprowadził gruntowny remont obiektu w latach 2011-2012. Oficjalne, ponowne otwarcie nastąpiło 24 września 2012 roku. Budynek zmienił swą funkcję na biurowo-usługową.